środa, 21 grudnia 2011

Bombki

Zatęskniłam za tym miejscem. Sama nie mogę uwierzyć, że tyle czasu minęło.
Końcówka roku sprzyja postanowieniom na nowy rok. Jak dotąd nie tworzyłam żadnych list z postanowieniami. Wisiały one w powietrzu, niewypowiedziane - tak na wszelki wypadek, gdyby nie udało mi się ich dotrzymać. W tym roku będzie pewnie podobnie. Już dziś mam kilka pomysłów. Coś w stylu: będę się zdrowiej odżywiać, będę bardziej o siebie dbała...
Razem z moją Grupą Wsparcia (koleżankami z pracy) miałam postanowienie na czas Adwentu. Chciałam ograniczyć słodycze tj. ciasta, ciasteczka. Pozwoliłam sobie tylko na czekoladę deserową. Niestety przez moją Grupę Wsparcia zostałam namówiona na 1 (słownie: jeden) kawałek ciasta. Potem już poszło gładko... Nawet wypowiedzenie, ogłoszenie wszem i wobec owego postanowienia nie sprawiło że je dotrzymałam.
A jak będzie z noworocznymi? Zastanawiam się.
Zatęskniłam też za krzyżykami. W efekcie na tamborku mam bombki.

 Haftowane cieniowaną muliną Ariadna. Jak dla mnie wygląda bardzo ciekawie (oczywiście nie mam na myśli krzywych krzyżyków), ale jak się nie miało igły kilka miesięcy w ręku, to czego się spodziewać.






Pozdrawiam przedświątecznie.
Mam nadzieję "zobaczyć" się z Wami jeszcze przed świętami ;)

3 komentarze:

  1. Śliczne bombeczki ..pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. By te Święta były najpiękniejsze z pięknych, najweselsze z wesołych i najbardziej ciepłe ciepłem rodzinnym :)
    A bombeczki są naprawdę śliczne :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Wam, Kochane!! Haft już skończony i oprawiony, może jutro uda mi się zrobić zdjęcie i wrzucić na blog. Tymczasem pozdrawiam Was gorąco.

    OdpowiedzUsuń